niedziela, Styczeń 29th, 2017
LUTY- Biedronki

LUTY

PIOSENKI

Ptaszki zimową porą

1. Jestem wróbelkiem ćwir, ćwir, ćwir

Szare mam piórka i mały dzióbek,

kiedy okruszki dajesz mi,

wtedy wesoło ćwierkam sobie,

 ćwir, ćwir, ćwir x4

2. Ja jestem wroną, kra, kra, kra

Czarne mam pióra i ostry dziób.

Jeśli mi  zjeść coś dasz,

chętnie zostanę z Tobą tu

 kra, kra, kra x4

3. Jestem bocianem, kle, kle, kle

nogi mam długie i dziób czerwony,

Zimą nie spotkasz nigdy mnie,

bo odlatuję w ciepłe strony

Kle, kle, kle x4

 Ptaszki zimową porą

W zegarze mieszka czas

1. Na ścianie wisi zegar, a w zegarze mieszka czas.

A jak ten czas wygląda , tego nie wie nikt

z nas.

Czas wzywa nas do pracy, do przedszkola każe wstać.

Pilnuje dnia i nocy, by się bawić i spać.

Ref. Czas, czas, a co to jest?

Czy to się je?

Czy to się tnie?

Czy to zabawka, czy jakiś zwierz?

Powiedz mi, czy ty wiesz?

Cyk, cyk, bim-bam,

Zegar wszystko powie nam.

2. Ten czas  to taki magik, czaruje cały świat.

On sprawia, że co roku coraz więcej masz lat.

A gdy są urodzinki, torcik czeka, goście też.

To sprawił czas wesoły, bawić z tobą się chce!

W zegarze mieszka czas

„Lot kosmiczny”

1. Kosmos jest zagadką,
więc nie lada gratką
będzie lecieć tam.
Wsiadam do rakiety szybszej od komety-
już przygodę mam.
Ref: Lot kosmiczny,
lot kosmiczny,
marzy o nim każdy z nas.
Ponad dźwiękiem,
ponad światłem
tajemniczych szukam tras.
Lot kosmiczny,
lot kosmiczny, czy w kosmosie mieszka ktoś.
I na pewno się ucieszy,
że przybywa z Ziemi gość.
2. Pędzi hen, rakieta,
bo w kosmosie czeka mnóstwo ważnych spraw. Planet się postaram
odkryć co nie miara
i tysiące gwiazd.

 Lot kosmiczny

WIERSZE

F.Kobryńczuk  „Wróbelek”

Martwi się bardzo szary wróbelek,
że ma przyjaciół w świecie niewielu.
-Nikt mnie nie lubi, bo nie mam takich
piór kolorowych jak inne ptaki.
Nikt mnie nie słucha, moje ćwierkanie
nie jest dla innych ptasim śpiewaniem.
-Choć strój masz szary i tylko ćwierkasz,
każdy cię lubi, mały wróbelku,

za to, że zimą całymi dniami
ćwierkasz, jak umiesz, że jesteś z nami.

Bałwanki

Jest taki ogród zaczarowany,
po którym chodzą śnieżne bałwany.
Duże bałwany, bałwanki małe,
wszystkie ze śniegu i jak śnieg białe.
Choć mróz największy i śnieżek prószy,
bałwankom nigdy nie marzną uszy.
Za to, gdy słońce trochę przygrzeje,
to czary – mary nos im topnieje.

Brzechwa Jan „Tydzień”
Tydzień dzieci miał siedmioro:
„Niech się tutaj wszystkie zbiorą!”
Ale przecież nie tak łatwo
Radzić sobie z liczną dziatwą:
Poniedziałek już od wtorku
Poszukuje kota w worku,
Wtorek środę wziął pod brodę:
„Chodźmy sitkiem czerpać wodę.”
Czwartek w górze igłą grzebie
I zaszywa dziury w niebie.
Chcieli pracę skończyć w piątek,
A to ledwie był początek.
Zamyśliła się sobota:
„Toż dopiero jest robota!”
Poszli razem do niedzieli,
Tam porządnie odpoczęli.
Tydzień drapie się w przedziałek:
„No a gdzie jest poniedziałek?”